Program przyjazny MŚP zaczyna się od zrozumienia realiów firmy
Małe i średnie przedsiębiorstwa nie potrzebują wyłącznie informacji o tym, że istnieje finansowanie. Potrzebują programu, który pasuje do sposobu, w jaki podejmują decyzje, planują inwestycje i zarządzają ryzykiem. Właśnie dlatego jednym z najważniejszych wniosków płynących z MaPEeR SME była konieczność projektowania instrumentów od strony użytkownika, a nie wyłącznie od strony instytucji zarządzającej.
Firma, która chce wdrożyć innowację, zwykle musi połączyć kilka elementów: pomysł, ludzi, technologię, finansowanie, partnerów, czas i możliwość sprzedaży rezultatu. Jeżeli program wspiera tylko jeden fragment tej układanki, jego wpływ może być ograniczony. Przyjazny instrument powinien pomagać w całej ścieżce, a przynajmniej jasno wskazywać, gdzie przedsiębiorca może znaleźć kolejne formy wsparcia.
Prostota nie oznacza braku jakości
Jednym z częstych błędów w programach publicznych jest przekonanie, że im bardziej rozbudowana procedura, tym większa kontrola nad jakością projektów. W przypadku MŚP nadmierna formalizacja może jednak wykluczać firmy, które mają dobry pomysł, ale nie mają zaplecza administracyjnego. Prosty formularz, jasna instrukcja i zrozumiałe kryteria nie obniżają poziomu programu. Przeciwnie, zwiększają szansę, że zgłoszą się firmy z realnym potencjałem, a nie tylko podmioty najlepiej radzące sobie z dokumentacją.
Proporcjonalność jest tu bardzo ważna. Innych wymagań można oczekiwać od dużego konsorcjum badawczego, a innych od niewielkiej firmy testującej technologię w konkretnej niszy. Program przyjazny MŚP powinien dopasowywać wymagania do skali projektu, poziomu ryzyka i etapu rozwoju rozwiązania.
Jedno miejsce informacji i jasna ścieżka działania
MaPEeR SME zwracał uwagę na znaczenie uporządkowanej informacji o programach regionalnych, krajowych i europejskich. Dla przedsiębiorcy rozproszenie źródeł bywa jedną z pierwszych barier. Firma może nie wiedzieć, czy powinna szukać wsparcia lokalnie, krajowo, czy na poziomie unijnym. Może też nie rozumieć różnic między programem badawczym, innowacyjnym, szkoleniowym i wdrożeniowym.
Dlatego dobry system wsparcia powinien prowadzić użytkownika krok po kroku. Najpierw pomóc określić typ potrzeby, potem wskazać właściwy instrument, następnie wyjaśnić wymagania i dopiero później wprowadzić w procedurę aplikowania. Taka ścieżka zmniejsza przypadkowość i ogranicza sytuacje, w których firma rezygnuje, bo nie potrafi znaleźć odpowiedniego punktu wejścia.
Doradztwo jest częścią programu, a nie dodatkiem
Przedsiębiorca często potrzebuje rozmowy, a nie tylko dokumentu. Wsparcie doradcze może pomóc ocenić, czy pomysł nadaje się do programu, jak dobrać partnerów, jak opisać rezultat i jak zaplanować dalsze wdrożenie. Dla MŚP takie wsparcie bywa szczególnie cenne, bo pozwala uniknąć kosztownych błędów jeszcze przed złożeniem wniosku.
Program przyjazny MŚP powinien więc traktować instytucje pośredniczące, punkty kontaktowe, organizacje branżowe i ekspertów jako element całego systemu. Im lepiej te podmioty rozumieją potrzeby przedsiębiorców, tym większa szansa, że finansowanie trafi do projektów mających realną wartość gospodarczą.
Rezultat powinien być ważniejszy niż sama procedura
Ostatecznie program wsparcia ma sens wtedy, gdy prowadzi do efektów: nowych produktów, usług, procesów, kompetencji, partnerstw lub wejścia na nowe rynki. Zbyt silne skupienie na procedurze może przesłonić pytanie o to, co firma zrobi z wynikiem projektu. MaPEeR SME przypominał, że projektowanie instrumentów dla MŚP powinno łączyć perspektywę polityki innowacyjnej z praktyką biznesową.
Najlepszy program nie jest tym, który wygląda najbardziej rozbudowanie na papierze. Jest nim ten, który przedsiębiorca rozumie, któremu ufa i który pomaga mu przejść od pomysłu do zastosowania. Takie podejście zwiększa szansę, że publiczne wsparcie nie zakończy się na raporcie, lecz przełoży się na realną zmianę w firmie.